Pokazywanie postów oznaczonych etykietą architektura. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą architektura. Pokaż wszystkie posty

10 stycznia 2014

Czeski film

Czas pożegnać 2013 rok! Nigdy nie robię podsumowań, ale teraz pokuszę się na kilka zdań.

Chciałabym podziękować wszystkim życzliwym mi ludziom, którzy od wieków zachęcali, żebym przestała wrzucać swoje rysunki do szuflady. Mija pół roku odkąd prowadzę Fineliner & Fantasy i rozwijam swoje hobby. To w dużej mierze dzięki osobom "z realu", które pozytywnie oceniają moje wysiłki i Wam, drodzy Blogerzy, którzy zaglądacie tu od czasu do czasu :-)
Dziękuję również tym, którzy zaufali mi i powierzyli większe i mniejsze zlecenia. Moje prace wiszą na ścianach kilku mieszkań w Polsce i zagranicą. To naprawdę fajne uczucie!

Sylwestra spędziłam w Pradze. W związku z tym mam dla Was małą ilustrację i zdjęcia. Masa zajęć na uczelni nie pozwala mi na poświęcanie czasu na rysunek. Stąd też mały format... Odliczam dni do ferii!

Madame, ołówek, cienkopisy Stabilo


Zapraszam na mały reportaż z Pragi. 
Piękne zdjęcia jak zwykle autorstwa GK. 














Jestem miłośniczką twórczości Alfonsa Muchy. Będąc w jego ojczyźnie, wyśledziłam kilka muzeów posiadających w swoich zbiorach oryginały. Oglądanie jego szkiców i wielkich plakatów sprawiło mi ogromną radość. Chyba należy mu się więc trochę więcej miejsca na moim blogu :-)

Oto fragment pracy, którą pisałam o Musze. Kto lubi, niech przeczyta te kilka faktów z życia pana Alfonsa.

Alfons Mucha jest najbardziej znany ze swoich ilustracji, plakatów, litografii a nawet projektów biżuterii i aranżacji wnętrz. Ten czołowy artysta secesji w sztuce końca XIX wieku, przypomina nam dziś o estetycznych gustach epoki paryskiego fin du siècle’u. Mucha to artysta, który przerzucił pomost między „sztuką wysoką” a komercyjną. Zdobywszy sławę na całym świecie jako ilustrator i twórca słynnego le style Mucha, pragnął stać się kimś więcej niż tylko „księciem plakacistów”.
Urodził się w 1860 roku w małym czeskim miasteczku, ale karierę na wielką skalę rozpoczął w Paryżu, do którego przeniósł się w latach osiemdziesiątych XIX wieku. Nie uniknął okresowego życia w skrajnej nędzy, kiedy to jego mecenas i sponsor nauki w ówczesnej stolicy sztuki hrabia Khuen-Belassi zrezygnował z utrzymywania „wiecznego studenta”. To skłoniło Muchę do pracy na zamówienie, komercjalizacji swojej twórczości. Ale to właśnie z tego komercyjnego dorobku Mucha jest dziś znany na całym świecie. Wielką sławę przyniósł mu związek z teatrem, a dokładniej ze słynną aktorką Sarą Bernhardt, której wyjątkowo spodobał się styl czeskiego artysty. Ogromne afisze teatralne z wielką postacią aktorki w takich sztukach jak Lorenzaccio(1896), czy Medea(1898) do dziś zadziwiają kunsztem artysty w pokazywaniu szczegółu i sztuki ornamentyki. Mimo, że Mucha przyjaźnił się z takimi artystami jak Paul Gauguin, z którym dzielił nawet atelier i że istniał w środku artystycznego świata, pracując nad słynnym barem Madame Charlotte, nie podążał za nowo tworzącymi się prądami artystycznymi, które zyskiwały popularność wśród artystów. Przez lata pracował nad własnym, oryginalnym, tak dziś rozpoznawalnym stylem. Tezą jego późniejszych wykładów, które głosił w Stanach Zjednoczonych było: artysta ma czerpać inspirację z natury, a nie odnajdywać metody na sztukę w ruinach starożytnych miast. To dlatego w każdym okresie jego twórczości zauważymy zamiłowanie do kwiatów, studia nad ukazaniem pór roku, dnia, miesięcy… Będąc w Paryżu tworzył w tym samym okresie co Paul Cézanne, Claude Monet, Edgar Degas, ale jego sukcesem stała się ilustracja. Nie mógł tak jak Cézanne pozwolić sobie na zajmowanie się tylko artystycznymi planami zgodnie z wolą własnej ambicji. Jego praca prawie zawsze nosiła piętno zarobku, dlatego dziś spogląda się na Muchę niekiedy z przymrużeniem oka. W Paryżu osadzał swoją sztukę tak jak Jules Cheret, czy Henri de Touluse–Lautrec w kontekście miejskiego życia, jednak nigdy nie zapominał, co jest jego głównym celem – powrót do ojczyzny i spełnienie swoich artystycznych wizji. Będąc w centrum paryskich wydarzeń nie oparł się także popularnym, współczesnym myślom. Interesował się mistycyzmem, teozofią i tajnymi stowarzyszeniami, organizował nawet seanse spirytystyczne. Nie ignorował prężnie rozwijającej się sztuki nowoczesnej, oglądał prace Pabla Picassa i Marcela Duchampa na wystawie w Nowym Jorku. Wyjeżdżając do Stanów, liczył na poważne zamówienia, jednak i tam traktowano go jako gwiazdę sztuki dekoracyjnej i salonowej. Prace nad Epopeją słowiańską rozpoczął w 1912 roku. Trwały 14 lat, podczas których zgłębiał mitologię Słowian, podróżował po Czechach, fotografując swoich rodaków. Ogromne dzieła nie doczekały się do dziś własnego muzeum, jak oczekiwał tego artysta. W Pradze traktowano go jako karierowicza o przebrzmiałym dorobku, nieidącym z duchem czasów.  W końcowej fazie twórczości jego obrazy noszą znamiona symbolizmu. Dzieła dotyczące historii Czech można czytać jak księgi. Zmarł w 1939 roku na skutek stresów związanych z rozpoczęciem się II wojny światowej. Angażował się w prace na rzecz społeczności żydowskiej w Pradze. Zatrzymanie przez Gestapo traumatycznie odbiło się na jego zdrowiu, powodując śmierć 14 lipca cztery miesiące po przesłuchaniach. 








11 października 2013

Thassos


Szkicownik, cienkopisy Stabilo, pióra żelowe Muji

Od dłuższego czasu świerzbiły mnie palce, by jak najszybciej zaprezentować Wam swoje zdjęcia z wakacji. Jednak nadal jestem wierna swojej zasadzie "bez ilustracji nie ma relacji" :-). Studia znów zabierają mi 90% czasu, dlatego nie mogłam stworzyć niczego wielkoformatowego. Mój mózg działa na najwyższych obrotach i powoli rozpędza się, by móc pożreć te tony esejów, traktatów filozoficznych i opracowań estetycznych.  Dla szybkiego uwiecznienia pobytu w Grecji wykorzystałam chwilę na mniej porywających zajęciach, w domu dodałam trochę koloru i voila! 


 From Thassos with love!

 Jeśli czytać książki i kontemplować piękno natury to tylko na Thassos. Zieleń gajów oliwkowych i lasów piniowych, szmaragd wody Morza Egejskiego i biel marmurowych, skrzących się nabrzeżnych kamyczków to przepiękne kolory tej rajskiej wyspy. W czasach świetności Grecy wydobywali tam nawet złoto! To, że wyspa liczy dziś zaledwie 14 tysięcy mieszkańców, to wina wyzysków kolonizacji i (co brzmi dla nas niewiarygodnie) piratów!
Dziś Thassos to wyspa, na której czas się zatrzymał. Właściciele restauracji leniwie i z uśmiechem obsługują turystów, staruszkowie siedzą na ławkach i wskazują drogę. Miłośnicy adrenaliny i mocnych wrażeń nie znajdą tutaj skoków na bungee, czy nurkowania z piraniami, choć moja Mama została zaatakowana przez niezbyt ruchliwego kalmara i nawet, o zgrozo, widziała jeżowca! Można za to zaprzyjaźnić się z górskimi kózkami.
Będąc w Thassos nie sposób nie spróbować delikatnych miodów piniowych (podobno leczą każdą chorobę od kleszcza po odcisk) i nie zaopatrzyć się w zapas oliwy extra vergine (sprzedają nawet w 5 litrowych baniakach).
Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie wspomniała o Muzeum w Limenas ze wspaniałym zbiorem zabytków, których nie powstydziłaby się żadna galeria narodowa.



















30 lipca 2013

Wspomnienia z wakacji

W ubiegłe wakacje byłam na spontanicznym wypadzie do Barcelony. Miasto z dnia na dzień robiło na mnie coraz większe wrażenie (z początku byłam sparaliżowana ilością turystów i upałem). Trzeba przyznać, że nie do końca tam wypoczęłam, bo było tyle do zobaczenia, a plaża nie zachęcała do wylegiwania się na piasku. Wpadając w wir zwiedzania, szukałam śladów secesji w miejscowych muzeach i architekturze. Okazało się jej całkiem sporo. 

rysunek: ołówek, węgiel drzewny


Panorama miasta z wieży Sagrada Familia.
Zdjęcia: GK

"Architekturę Gaudiego musi się po prostu przeżyć; wrażenie, jakie wywołuje, jest wstrząsające"
Stephan Tschudi Madsen
Antoni Gaudi - te imię i nazwisko mają na ustach wszyscy turyści Barcelony. Hiszpańska secesja to właściwie indywidualistyczny przejaw twórczości tego artysty.
Barcelona, budynek projektu Gaudiego Casa Batllo
Casa Mila zaprojektowana przez Gaudiego dla Rogera de Mila. Zachwyciła mnie bez reszty. Secesyjne wnętrza i detaliczna spójność wszystkich elementów na zewnątrz i wewnątrz budynku robią piorunujące wrażenie. Stephen Tschudi Madsen kojarzył z budynkiem żywioły związane z Barceloną - wodę, bo budynek jest jakby wyżłobiony przez morskie fale oraz ziemię, piasek - bo stropy w pokojach przypominają plażę. Dla mnie odkryciem było uświadomienie sobie jak bardzo 'ludzka' jest sztuka Gaudiego. Po obejrzeniu krótkiego filmiku dokumentalnego, dowiedziałam się, że każdy łuk, czy mebel w budynku dostosowany dostał do ciała człowieka, nawet żłobienia we framugach drzwi, dostosowane są do ludzkiej dłoni.
Casa Mila, obecnie Muzeum Gaudiego
Sagrada Familia, wielka pasja Gaudiego, której poświęcił się bez reszty. Projekt zapoczątkowany przez Villara, kontynuuje nadal wielu architektów. Świątynia w wiecznej budowie. 
Sagrada Familia

Projekt wejście frontowe Sagrada

W Parku Guell wszędzie dostrzeże się secesyjne motywy wężowe, sama mozaika przypomina skórę gada. 
Fragment mozaiki w Parku Guell projektu Gaudiego
Tarasy Parku

Secesja w Museu National d'Art de Catalunya







Na targach staroci także secesja


A po zwiedzaniu - zasłużony odpoczynek!